Buty, buty…

Drodzy,

Mamy do Was gorącą prośbę!
Czas jakiś temu postanowiliśmy zgłosić naszą wyprawę Karpackim Szlakiem Granicznym do III edycji Chiruca EXPEDITION!

Marka Chiruca spośród zgłoszonych do programu ekip wybierze te, które wesprze profesjonalnymi butami trekkingowymi. Wsparcie otrzyma ekipa, która w konkursie (link poniżej) zbierze największą liczbę lajków. Wszystkie konkursowe inicjatywy są ciekawe, my jednak prosimy Was o wsparcie naszej 🙂

Jak nam pomóc?
1) Klikajcie w poniższy link:
https://www.facebook.com/…/a.814717725602…/814714645602910/…
2) Lajkujcie zdjęcie Wyprawa 5 – Karpacki Szlak Graniczny
3) Trzymajcie kciuki 🙂

Z góry dziękujemy za Wasze wsparcie!

Beskid Żywiecki – Worek Raczański

No to pierwszy, po-COVID-owy wypad za nami.

Jak już wspominaliśmy, za cel obraliśmy Beskid Żywiecki i przejście granicą ze Zwardonia, przez Wielką Raczę, Rycerzową i Krawców Wierch z zejściem w okolicach Rysianki. Sympatycznie wyglądające 60 km obliczone na ok. 90 pkt GOT. Czterodniowa, przednio zapowiadająca się wycieczka.

Dzień pierwszy rozpoczęliśmy w Warszawie i dość sprawnie (choć oczywiście musieliśmy jechać przez wieczne roboty drogowe na mitycznym odcinku autostrady A1, która to autostradą jest, ale nie do końca) dojechaliśmy do Zwardonia, gdzie u sympatycznych gospodarzy zostawiliśmy samochód i w okolicach 13:00 byliśmy gotowi do wyruszenia na czerwony szlak. I tutaj zaczęły się przysłowiowe schody 😀

Sam szlak i podejście najpierw na Kikulę, a później już na Wielką Raczę, dla doświadczonych i utrzymujących w czasie lockdownu kondycję osób pokroju Piotra nie stanowi wielkiego wyzwania. Trasa jest wymagająca i miejscami naprawdę stroma, ale zdecydowanie do pokonania w założonym czasie (planowaliśmy te 15 km zrobić w max 5-6 godzin).

Inaczej sprawa ma się niestety z tymi, którzy ostatnie 2 miesiące poświęcili na wyjadanie zapasów zrobionych na wypadek końca świata jaki znamy, czyli np. mnie 😛 W okolicach Kikuli byłem przekonany, że mam kolejny zawał, a następnego kroku nie zrobię, choćby goniły nas wszystkie demony piekieł. Sytuacji nie poprawiał fakt, że prognoza pogody sprawdziła się w 100% i praktycznie cały ten odcinek praktycznie do samego schroniska odbyliśmy w ulewnym deszczu, który nie chciał odpuścić nam nawet na chwilkę. Wszelkie osłony przeciwdeszczowe, które mieliśmy nie pomogły i na Wlk. Raczy zameldowaliśmy się kompletnie przemoczeni (włącznie z rzeczami w plecaku, oczywiście moim) ok. godz. 20:00. Na szczęście obsługa poczekała na nas i rzutem na taśmę zdążyliśmy na cieplutkie pierogi. Sił starczyło nam jeszcze na rozłożenie do suszenia przemoczonych ciuchów i złożenie się na zasłużony spoczynek.

Dzień drugi powitał nas aurą zgoła odmienną. Praktycznie bezchmurne niebo, słoneczko i lekki wiatr to warunki, które każdemu przypadną do gustu. Dzięki temu wspaniałe widoki z wieży widokowej na Wlk. Raczy wynagrodziły nam wysiłek dnia poprzedniego i nastawiły wybitnie pozytywnie na kolejne kilometry.

Na minus niestety muszę zaliczyć, że ciuchy za nic nie chciały doschnąć przez noc i plecak pakowałem prawie tak wilgotny jak był wieczorem. Przeanalizowaliśmy też prognozy pogody na kolejne dni i widząc, że niedziela oraz poniedziałek znów zapowiadają się deszczowo, dodatkowo z dużym prawdopodobieństwem wystąpienia gwałtownych zjawisk atmosferycznych (czytaj burze, grad czy opad żab powyżej skali), przekonałem Piotra do zmiany planów. Postanowiliśmy, że dojdziemy tylko do schroniska na Przegibku, gdzie Piotr odbije na Bendoszkę (pozdrawiamy kolegów zdobywających odznaki Krzyż na Górskim Szlaku), a ja zgodnie z najlepszą tradycją ludzi z nadwagą poczekam przy kraftowym piwku i będę użalał się nad sobą. A później zejdziemy do Soli, skąd już mamy 15 minut pociągiem z powrotem do Zwardonia.

Podążając już w dół zielonym szlakiem, w okolicach Rycerki spotkała nas jedna z najmilszych chyba niespodzianek w historii naszych wspólnych wędrówek. Drepcząc po asfalcie, z perspektywą kolejnych 6 km tej niecierpianej przez każdego nawierzchni w odruchu desperacji spróbowaliśmy łapać stopa. Trzecia próba okazała się skuteczna.

Niesamowicie sympatyczna dziewczyna imieniem Joanna nie dość, że nie przestraszyła się dwóch obcych chłopów, to jeszcze wzięła nas z bagażami i po chwili rozmowy postanowiła, że odwiezie nas aż do samego Zwardonia! Do dzisiaj na myśl o tym robi mi się miło i uśmiech sam pojawia mi się na ustach. Joanno – dziękujemy! Odstawieni na miejsce już bez przygód odebraliśmy auto i ruszyliśmy w drogę powrotną.

Plan na wyprawę niestety nie do końca zrealizowaliśmy, ale wrócimy w Beskidy niebawem, lepiej przygotowani, zmotywowani i głodni sukcesów. Trzymajcie za nas kciuki i powodzenia na szlaku.

#szlakiemzplecakiem #karpackiszlakgraniczny #wiezewidokowe #beskidy #beskidzywiecki

Zmiana planów…

No cóż, epidemia dotyka nas również w kwestiach wyprawowych…

Musimy skorygować nasze plany. Przynajmniej dwa odcinki zaplanowane na wiosnę 2020 nie dojdą do skutku. Są to przejścia przez Pieniny i Tatry. Musimy je przesunąć na inne pory roku, w nadziei że epidemia ustąpi i pozwoli dokończyć dopiero co rozpoczęty projekt.

Poniżej prezentujemy zmodyfikowany harmonogram. Oby się udało go zrealizować. Koniec projektu przesuwa się nam na wiosnę 2021.

A i tak ten plan na pewno dalej się pozmienia, bo życie tak ma 🙂

Odcinek D – Góry Leluchowskie i Beskid Sądecki – zima 2019
Leluchów – Muszyna – Pusta Wielka – Hala Łabowska – Rytro
ZREALIZOWANO

Odcinek A – Bieszczady – lato 2020
Przełęcz Bukowska – Halicz – Tarnica –Krzemieniec – Okrąglik – Rydoszowa – Przełęcz Łupkowska

Odcinek B – Beskid Niski – lato 2020
Przełęcz Łupkowska – Kanasiówka – Przełęcz Dukielska

Odcinek F – Tatry – jesień 2020
Wierch Poroniec – Tatry Wysokie – Tatry Zachodnie – Chochołów

Odcinek C – Beskid Niski i Góry Leluchowskie – jesień 2020
Przełęcz Dukielska – Baranie – Czeremcha – Jaworzyna – Lackowa – Muszynka – Leluchów

Odcinek E – Pogórze Popradzkie, Pieniny i Spisz – zima 2020
Piwniczna Zdrój – Eliaszówka – Wysoka – Trzy Korony – Niedzica – Jurgów – Wierch Poroniec

Odcinek G – Beskid Żywiecki – wiosna 2021
Wincierówka – Babia Góra – Pilsko – Rycerzowa – Wielka Racza – Zwardoń

Odcinek H – Beskid Śląski – wiosna 2021
Trójstyk – Stożek Wlk – Czantoria Mała – Ustroń